Jak wykazały badania szwedzkich naukowców, jedzenie czekolady kilka razy w ciągu tygodnia, zmniejsza ryzyko śmierci w wyniku zawału serca. O najnowszym odkryciu naukowców ze Sztokholmu donosi Journal of Internal Medicine.
Wcześniejsze testy wykazały, że spożywanie kilku kawałków czekolady dziennie, może przyczynić się do obniżenia ciśnienia i poprawy przepływu krwi. Jednakże najnowsze badania, przeprowadzone przez sztokholmski Instytut Karolinska, są pierwszymi, które udowadniają, że jej spożywanie zmniejsza także ryzyko zawału serca u ludzi, którzy są szczególnie na to narażeni.
Szwedzcy naukowcy przebadali 1169 przypadków zawałów serca u pacjentów, którzy byli hospitalizowani z powodu pierwszego zawału serca. Pacjentów tych poproszono o wypełnienie ankiety dotyczącej spożywania przez nich czekolad. Trzy miesiące po wypisie, chorzy przeszli ponowne badania, a następnie monitorowano ich łącznie przez 8 lat.
Okazało się, że ryzyko śmierci w wyniku drugiego zawału malało wraz z ilością zjedzonych kostek czekolady. W skrajnych przypadkach ryzyko to było aż o 65% mniejsze, niż u pacjentów wystrzegających się tego przysmaku.
Ten przepyszny smakołyk to nie tylko cukier i tłuszcz. Czekolada zawdzięcza swoje lecznicze właściwości polifenolom, szczególnie procyjanidynom, w które kakao jest szczególnie bogate. Związki te działają rozkurczająco na naczynia krwionośne. Ułatwiają przepływ krwi, neutralizują działanie tzw. złego cholesterolu i zapobiegają powstawaniu skrzepów, blokujących naczynia. 40 gramów czekolady zawiera tyle dobroczynnych polifenoli, ile lampka czerwonego wina bądź dwie filiżanki zielonej herbaty.
Potrzebne są jednak dalsze badania na szeroką skalę, aby potwierdzić wyniki uzyskane przez szwedzkich naukowców.
Dla wielu z nas jest to wystarczając pretekst, by oddać się czekoladowej rozpuście. Należy jednak pamiętać o umiarze, cała tabliczka mlecznej czekolady zawiera średnio 550 kalorii, co czyni z niej prawdziwą bombę kaloryczną. Jeśli będziemy jeść czekoladę w rozsądnych ilościach, na pewno przyniesie nam ona więcej korzyści niż szkód. Możemy więc czuć się rozgrzeszeni, jeśli zdarza nam się od czasu do czasu sięgnąć po kostkę tego przysmaku.
Justyna Ptaszyńska




