Dołącz do naszego forum
Pójście spać z grubą warstwą różnego rodzaju specyfików na twarzy jest nie tylko ze wszech miar szkodliwe dla cery (trudniej przepuszcza ona wówczas powietrze, nabiera przebarwień i opuchlizny, wolniej się regeneruje, etc.), ale również niepraktyczne. Bardzo łatwo przecież wytrzeć tusz, róż, puder i krem w pościel, a szkoda byłoby dzień w dzień prać poduszkę. Co więc czynić? Bezapelacyjnie makijażu się pozbyć. Można robić to na wiele sposobów, aczkolwiek wykorzystanie myjki ciśnieniowej Karcher nie będzie konieczne.
Demakijaż bez makijażu
Poprawny demakijaż wymaga przede wszystkim staranności i - jak by nie patrzeć - subtelności. Oraz regularności - nawet kobiety, które nie pokrywają swojej twarzy gigantycznymi pokładami kosmetyków, powinny przynajmniej część kroków składających się na demakijaż wykonać. W ich bowiem wypadku bezpośrednio na twarzy zbierają się tzw. osady codzienności - kurz, pyłki, itp..
Demakijaż w praktyce
W praktyce warto stosować demakijaż dwukrotnie w ciągu dnia - rano i wieczorem. Oczywiście za drugim razem będzie to proces bardziej skomplikowany, niemniej jednak i tego rannego nie warto lekceważyć. Dobre przygotowanie skóry to wszak połowa drogi do sukcesu w makijażu. Pomogą w tym właściwe specyfiki, które najlepiej jest dopasować do cery. Uniknie się wtedy podrażnień, a także zadba o skuteczne działanie. Co istotne, dobrze dobrany zmywacz sprawi, że niepotrzebne okaże się jakiekolwiek "mechaniczne wycieranie" twarzy. Wystarczy z jego pomocą rozpuścić i spłukać to, co na twarzy pozostało. Tu istotna jest także kwestia samego spłukiwania - lepiej dwa razy za dużo niż raz za mało.
I to w zasadzie wszystko - na koniec użyć można toniku. Ważne w każdym razie, by się nie spieszyć, sam demakijaż traktować natomiast jak formę relaksu (ot, pięć minut dla ciała), a nie przykry obowiązek "do odbębnienia przed snem".



