Imieniny: Alberta Ignacego



wtorek, 17 maja 2011 13:53

Serpentine od Roberto Cavalli

Jaka powinna być prawdziwa kobieta? Czy Kobieta przez wielkie „K” to pani domu, spędzająca czas przy kuchence, ciągle pachnąca zupą i kotletem schabowym, bez swojego zdania, kochana żona, zabiegana mama bez chwili dla siebie?

 

Opublikowane w Recenzje
wtorek, 15 lutego 2011 06:57

Pacokalipsa

Kiedy Franicsco Rabaneda Cuervo wieszczył upadek radzieckiej stacji Mir na Paryż, mało kto traktował go poważnie. Cóż - stacja nie spadła, ale to nie wpłynęło negatywnie na już i tak kwitnącą karierę Hiszpana, jednego z najbardziej charakterystycznych projektantów naszych czasów. Warto bowiem wiedzieć, że Francisco Rabaneda Cuervo, urodzony w San Sebastian roku pańskiego 1934, to nie kto inny a Paco Rabanne, twórca Black XS, 1 Million czy Ultraviolet.

 

Opublikowane w Historia zapachu
czwartek, 03 lutego 2011 00:00

Hilary Duff wrapped with love

W panteonie hollywoodzkich gwiazd Hilary Duff nie zajmuje, trzeba przyznać, szczególnie wysokiej pozycji. Kreacja Kopciuszka ("Historia Kopciuszka") oraz małoletniej piosenkarki ("Szansa na sukces") zapewniły jej, co prawda, sławę i dozgonne uwielbienie nastoletnich widzów, ale w skali Hollywood nie było to wiele. Wystarczająco, by "słynąć ze swojej sławy" czy też zarabiać "byciem". Pierwsza płyta, serial, film, a wreszcie i pierwsze perfumy, a w dwa lata później następne. Czy jednak są to kompozycje - w przeciwieństwie do większości - które poza znanym nazwiskiem oferowałyby coś więcej? Płonne nadzieje.

 

 

Opublikowane w Recenzje
wtorek, 01 lutego 2011 00:00

W hołdzie klasyce - Guarlain Samsara

Jest jedna marka, która wręcz specjalizuje się w produkcji perfum monumentalnych. Perfum, które określić można mianem No. 5 czy Shalimar naszych czasów. To Guerlain, której najwspanialszym przejawem geniuszu jest Samsara - orientalno-drzewny zapach z 1989 roku, będący jednym z ostatnich tak klasycznych pomników. Bo tak trzeba powiedzieć - Samsara to pomnik postawiony w hołdzie klasyce i minionym czasom. Samsara to arcydzieło.

 

Opublikowane w Recenzje

Na temat nazewnictwa perfum dyskutować można by bardzo długo, a i tak trudno o jakiekolwiek konstruktywne wnioski. Niełatwo także doszukać się czasem powiązania między nazwą a zapachem, co - wydawałoby się - powinno być w miarę chociaż wyraźne. Nie to jest jednak najistotniejsze, a zapach. Zapach, który w przypadku Intuition - najmniej intuicyjnych perfum świata - pozostawia odbiorcę z jednym dręczącym go pytaniem: co się właściwie stało? Co mu się przytrafiło?

 

Opublikowane w Recenzje
poniedziałek, 03 stycznia 2011 00:00

Jeszcze "Oh!" czy już "Oh nie!"?

Istnieją na rynku takie perfumy, w przypadku których wypada głęboko odetchnąć, zanim cokolwiek się na ich temat napisze. I kompozycja "Oh!" od Moschino potwierdza to każdym swoim aspektem, poczynając od niezwykle sugestywnej nazwy, przez specyficzny charakter zapachu, a skończywszy na butelkopodobnym flakonie. Tylko: czy to wciąż jeszcze "Oh!", czy może już "Oh nie!"?

 

Opublikowane w Recenzje
środa, 22 grudnia 2010 00:00

Raj ponad rajem

Jak wygląda raj? Trudno powiedzieć. Dla każdego - zapewne inaczej. Jeżeli jednak już raj zwykliśmy przyjmować za spełnienie marzeń i odzwierciedlenie szczęścia absolutnego, to co w takim razie może znajdować się ponad rajem? Ponad rajem znajdują się perfumy Estee Lauder. Tak przynajmniej twierdzą dyrektorzy amerykańskiego domu mody.

 

Opublikowane w Recenzje
środa, 15 grudnia 2010 22:34

Ciepło wolności - Cacharel Liberte

Czym pachnie wolność? Majowym porankiem i pokrytą rosą łąką? Letnim wieczorem przy akompaniamencie świerszczy? A może krystalicznie czystym powietrzem przy zimowej temperaturze minus dwudziestu stopni? Jeżeli za przykład zapachu wolności weźmiemy Cacharel Liberte, powinniśmy raczej swoje myśli kierować ku tym cieplejszym skojarzeniom. Zdecydowanie więc słoneczne popołudnie w kontynentalnej atmosferze - w żadnym wypadku nie ograny do niemożliwości motyw karaibskiej wysepki. Ciepłe powietrze i raz na jakiś czas budzący się wiatr, delikatnie przesuwający się między drzewami owocowymi. Czy to nie przyjemna wizja?

 

 

Opublikowane w Recenzje
sobota, 18 grudnia 2010 00:00

Christian Dior J'Adore

Złoto jest zimne, a diamenty są martwe. Poczuj to, co jest prawdziwe.

 

J’Adore.

 

 

Opublikowane w Recenzje
wtorek, 28 grudnia 2010 00:00

Dolce&Gabbana D&G Anthology La Lune 18

La Lune jest jednym z zapachów, które znalazły się w kolekcji Dolce & Gabbana inspirowanej symboliką kart Tarota. W całej serii znajdują się perfumy określane jako typowe z kategorii unisex, jednak część z nich jest zdecydowanie kobieca – w tym właśnie La Lune.

 

Opublikowane w Recenzje
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
Strona 1 z 2
Najnowsze komentarze:

Re: Kolekcjonowanie butelek po wodach? View the latest post
Mnie mój dziadek zaraził numizmatyką. Spędzam czas...

Re: Krem do twarzy View the latest post
Krem musi być odpowiednio dobrany do wieku i rodzaju...

Re: Gdzie zakupić długie kozaki? View the latest post
Teraz zdecydowanie najwyższa pora, aby pomyśleć o zakupie...

Re: Jasny blond - rozjaśniacz czy farba? View the latest post
Super sprawdza sie ten rozjaśniacz w sprayu https://www.maxdrogeria.pl/joanna-multi...

Partnerzy:
Handsomemen.pl Tworzenie stron Joomla Perfumeriapasja.pl Pierwsze objawy ciąży Privat Rengøring service Pasja.org Zostań PARTNEREM