Dołącz do naszego forum
„Rynkowa żywotność” większości perfum nie przekracza roku. Tyle wystarczy, by odbiorcy zdążyli się zapachem nasycić, wyczyścić sklepowe półki i... zapomnieć. Tylko nielicznym kompozycjom udaje się przetrwać dłużej, a już do prawdziwych wyjątków zaliczyć można te, o których wiele osób pamięta po dziesięciu latach. Los nie oszczędził perfum Yves Saint Laurent Cinema.
Siedem lat kina
Mimo że od ich rynkowego debiutu minęło „dopiero zaledwie” siedem lat, mało kto o nich jeszcze pamięta. A szkoda, chociaż przyznać trzeba, że Cinema nie zrobiły szczególnej kariery. Nie była to jednak era perfum tego stylu – rynek zachłysnął się lekkimi, orzeźwiającymi nowościami, które zamiast czerpać z przeszłości, wolały aspirować do przyszłości. I trudno było się dziwić – tak wyglądały wówczas realia. Kompozycja YSL Cinema wskazywała mimo to kierunek przeciwny – orientalno-kwiatowy zapach bliższy był ubiegłowiecznej klasyce niż najnowszym trendom.
Recepta
Prosta butelka, przezroczyste szkło i żółty płyn wewnątrz. Połyskujący złoto korek, szereg ornamentalnych znaków. A wewnątrz poezja. Nuty kwiatu migdałowego, klementynki i cyklamenu w górnej linii, jaśminu, peonii i amarylis w sercu oraz wanilii, piżma, benzoiny i ambry w podstawie. Autorem – Jacques Cavallier.
Dzieło doskonałe
Yves Saint Laurent Cinema było dziełem na swój sposób doskonałym – klarownym, ale poniekąd niedopowiedzianym. Luksusowym i pełnym blasku w klasycznym stylu. Z diamentami i złotem zamiast chromu i neonów. A te nie są przecież dostępne dla wszystkich. Smutna to refleksja, bowiem dosłowna – dziś dość trudno już o Cinema. perfumy te sprowadzać trzeba przez Internet, a ceny w Polsce zaczynają się od około 150 złotych za 50-mililitrowy flakon. Do tego doliczyć należy przesyłkę i opłatę na mszę w intencji, by Poczta Polska nie zgubiła przesyłki albo kurier nie zniszczył.
Niezależnie jednak od tego, jak wielu wyrzeczeń dokonać trzeba, by wejść w posiadanie perfum Yves Saint Laurent Cinema, z całą pewnością warto. Kończąc banałem: „dziś już takich zapachów nie robią”.



