Dołącz do naszego forum
Sam zapach Fan di Fendi to dzieło zrobione „na bogato” i jest to zasługa nie tylko pozłacanego teoretycznie flakonu, ale również nut, które czynią kompozycję nieco bardziej ekskluzywną od tych, które spotyka się najczęściej. Otwiera ją połączenie gruszki, czarnej porzeczki i tangerynki, które to w chwilę później ustępuje sercu – róży, tuberozie i jaśminowi. W podstawie czekają jeszcze nuty paczuli i interesujący zapach skóry.
Efekt – ciepły, idealny na chłodne dni. Kto wie, może to idealna propozycja na zbliżające się w szybkim tempie bale sylwestrowe? Kolekcjonerzy rozważą z pewnością co innego – zakup zapowiedzianych właśnie edycji specjalnych. Zapach – nie inaczej – pozostał niezmieniony. Różni się z kolei opakowanie, tym razem znacznie bardziej niż u innych producentów.
Fendi w skórze i w kuferku
Pierwsza z nowych edycji wymaga wydatku sięgającego 650 złotych. W zamian otrzymać można 50-mililitrowy flakon Fan di Fendi „zapakowany” w ciasne skórzane wdzianko opatrzone zamkiem błyskawicznym. Ot, swoista ciekawostka. Nieco inaczej z kolei zapowiada się druga z edycji, propozycja – można rzec – znacząco większego kalibru. Nie tylko cenowego, choć i koszt ma tu niemało do powiedzenia – prawie 8 tysięcy złotych za flakon perfum to kwota... wygórowana.
Sytuacja poprawia się nieco w momencie, kiedy za te pieniądze otrzymać można cały litr wody perfumowanej. Gdyby na podobnej zasadzie przemnożyć koszty „zwyczajnych” zapachów, okazałoby się, że te 8 tys. to nic szczególnego. W wypadku Fan di Fendi otrzymuje się jednak stylowy kuferek, w którym umieszczony jest spory flakon. Radość posiadania psuje tylko jeden szczegół – nie brakuje komentarzy, że edycje specjalne jak najbardziej, ale niekoniecznie akurat Fan di Fendi. Fakt faktem, marka ta miała w swojej historii znacznie bardziej udane dzieła.



