Dołącz do naszego forum
Propozycja Burberry Body różni się znacząco od większości współczesnych perfum. Zamiast kłuć w oczy (tudzież w nos) i zwracać na siebie uwagę w promieniu kilometra, Body trzyma się tam, gdzie nazwa wskazuje. Blisko ciała - szyprowo-owocowa kompozycja ta doskonale spełnia swoje zadanie. Niektórzy twierdzą, że to zapach sypialny - być może. Niemniej idealny równocześnie dla pań, które nie mogą zamknąć się we własnym biurze. Dla pań, które pracują z ludźmi - pań, które chcą pachnieć pięknie, ale jednocześnie szanują prywatność innych i nie życzą sobie, by ich własny zapach mieszał się z setkami innych.
Tajemniczy wielbiciel
W roli cichego, tajemniczego wielbiciela Burberry Body spisuje się znakomicie. To zasługa zaskakująco delikatnego otwarcia - połączenie artemizji, frezji oraz brzoskwini, które w żadnym innym wydaniu nie mogą przejść niezauważone. Tutaj "są" wystarczająco, by o nich pamiętać, ale nie na tyle, by dominować kompozycję. Sercem zapachu zawładnęła róża, która przyćmiła aromat irysa, co raz jeszcze poskutkowało subtelnością i delikatnością. Z kolei o podstawie Body pisać powinien wyłącznie poeta - drzewo kaszmirowe i sandałowe, ambra, wanilia i niezawodne jak zawsze piżmo. Tak niewiele i tak wiele zarazem.
Aura lekkości
Najważniejsze jednak, że wszystkim tym przewodzi spokojna, stonowana aura lekkości i delikatności. Dla jednych to zaleta, dla innych wada. Z całą jednak pewnością perfumy Burberry Body polecić można osobom, które znają swoje miejsce w świecie (niekoniecznie w szeregu) i doskonale się w nim odnajdują. Nie potrzebują za wszelką cenę wyróżniać się z tłumu. Bo Body to przede wszystkim elegancja.



