Dołącz do naszego forum
Współpraca między Avon i Herve Leger poskutkowała już kilkoma perfumeryjnymi propozycjami, niemniej jednak pomysły najwyraźniej jeszcze się nie skończyły. Świadczy o tym najnowsza kompozycja – Avon Herve Leger Intrigue. Czy jest – za przeproszeniem – wystarczająco intrygująca, by... zaintrygować kogokolwiek? O dotychczasowych perfumach marki z całą pewnością nie można było tego powiedzieć – bywały ładne, bywały udane, ale nigdy nie były szczególnie interesujące. Założenie było inne – miały być wystarczająco zwyczajne, by odpowiadać możliwie jak największej grupie potencjalnych klientów. I – jak wiadomo – założenia te z marketingowego punktu widzenia sprawdzały się doskonale. Tymczasem produkty powstałe przy współpracy z Hevre Leger miały być nieco... głębsze.
Geniusz dla mas
Udało się! Intrigue to faktycznie ciekawa mieszanka kwiatowych i drzewnych nut w tajemniczym dość wydaniu. Pierwszą linię kompozycji tworzą akcenty pieprzu, bawełny i dzikich kwiatów. Drugą – herbaty i róży. Podstawę z kolei nuty drzewa kaszmirowego, bobu Tonka oraz piżma. Nie ma tu uśmiechu Mona Lizy czy geniuszu Enigmy, ale jest coś, co milionom ludzi na całym świecie kazało czytać „Kod da Vinci”. Geniusz dla mas?
Koniec końców nawet marka – Avon – przestaje przeszkadzać Intrigue bowiem to ciekawy, aczkolwiek nie najwyższych lotów zapach, który z powodzeniem może być stosowany na co dzień i to przy każdej okazji. A 50-mililitrowe flakony, w jakich jest sprzedawany, właśnie takiemu wykorzystaniu świetnie sprzyjają.



