Dołącz do naszego forum
Jakkolwiek do tworzenia kompozycji Pure Game zatrudniono jedną z "najszlachetniejszych" firm - Firmenich - najnowsza propozycja Adidasa to - zgodnie z tradycjami - zapach dla mas. Niewysoka cena, ale przyjemny, męski zapach. Może wcale nie trzeba nic więcej? Zwłaszcza na przełomie czerwca i lipca, kiedy cały świat ogarnie piłkarska gorączka.
Kompozycja Pure Game rozpoczyna się ożywczymi nutami grejpfruta, mandarynki, pomarańczy, bazylii i pieprzu. Po nich następuje bardzo nietypowa linia środka - połączenie nut lawendy, drzewa gwajakowego i cyprysa. W podstawie natomiast czekają nuty paczuli, bobu tonka oraz kadzidła.
W sprzedaży znajduje się 100 ml woda toaletowa oraz 150 ml dezodorant. Warto jeszcze, na koniec, wspomnieć o flakonie. W klasycznym stylu Adidasa, ozdobiony został etykietą pokrytą południowoafrykańskimi motywami - dokładnie takimi, jakie spotkać można na piłkach Jabulani (oficjalne futbolówki mistrzostw) czy na całej serii innych gadżetów.
Adidas Pure Game nie są perfumami najwyższych lotów. Nikt jednakże nie planował wzbijać się na wyżyny artystycznych umiejętności - kompozycja miała być przyjemna i - w pewien sposób - dawać poczucie więzi z piłkarzami na boiskach RPA. To udało się znakomicie, bowiem co jak co, ale sportowe aspiracje Adidasa stoją na najwyższym poziomie. Samo Pure Game natomiast to bardzo dobra propozycja jeszcze z jednego względu - przedziału cenowego. Koszt flakonu wody toaletowej, dezodorantu - tym bardziej - bynajmniej nie zwala z nóg.



