Dołącz do naszego forum
W tymże składzie ogólnej nijakości wyróżnić można nowy produkt amerykańskiej firmy Esprit. Urban Nature for Women to lekki kwiatowy zapach - w sam raz na pożegnanie mijającego lata (w końcu do nadejścia kalendarzowej jesieni zostało już tylko kilka dni). Amerykanie nie byliby jednak sobą, gdyby nie postarali się uczynić propozycji na tyle kompletną, na ile było to w ogóle możliwe. Razem z Urban Nature for Woman powstał więc Esprit Urban Nature for Men. Ale o nim innym razem.
Miejska natura
Co można rozumieć pod pojęciem "miejskiej natury"? Trudno jednoznacznie stwierdzić, szczególnie że skojarzenia producenta i tak są jeszcze inne. Kompozycja zapachu rozpoczyna się więc połączeniem nut fiołka, czerwonego jabłka i moreli. Ot, typowy rześki poranek w Nowym Jorku. Drugą linię Esprit Urban Nature for Women tworzą nuty konwalii, magnolii i frangipani. Te bardziej przypominają Chicago, prawda? Jest wreszcie i Waszyngton - wanilia, bób Tonka, ambra, cedr i piżmo w podstawie. Nie zabrakło niczego.
Flakon? Ubarwiony na zielono walec - nic zaskakującego, można by rzec. Tak samo jak sam zapach, który - mimo wszystko - wydaje się całkiem udany. Wynika to z filozofii marki - sprzedawać taniej, ale więcej. Wyróżniać się mniej, ale podobać się większości. Nie inaczej jest w wypadku Urban Nature.
Bez szału
To kolejna ciekawa propozycja Esprit - ani zadziorna, ani szczególnie charakterystyczna. Świeża, przyjemna, a dzięki całej gamie kosmetyków towarzyszących, skazana na mniejszy bądź większy sukces. Przygotowano wodę toaletową we flakonach 30 lub 50 mililitrów, także żel pod prysznic czy balsam do ciała.
Trudno będzie określić Esprit Urban Nature hitem roku czy nawet miesiąca, niemniej jednak jest to propozycja godna rozważenia. Szczególnie że kosmetyki Esprit nigdy do szczególnie drogich nie należały.



