Audigier, co widać w każdym przykładzie jego twórczości, zasłynął przede wszystkim ponadprzeciętną formą. I podobnie jest z jego nowymi perfumami – Christian Audigier for Her i Christian Audigier for Him. Obie kompozycje zaprezentowano w 2009 roku, a ich styl – choć jak na Audigiera wyjątkowo spokojny, by nie powiedzieć: ugrzeczniony – jak zwykle wyróżnia się na tle rynkowej szarości.
Dołącz do naszego forum
Kobieca wersja – dzieło Marypierre Julien – zalicza się do orientalno-kwiatowych kompozycji o szczególnym charakterze. Już pierwsza jej linia – nuty tangerynki, jeżyny i granatu – nie przypomina niczego, co już byłoby dostępne. Środek – nuty orchidei, kokosa i magnolii – to już istny popis projektanta. Podstawa natomiast, stworzona z połączenia nut sandałowca, ambry i akordów drzewnych, doskonale zamyka udaną kompozycję.
Audiger For Him w nutach
Drzewno-korzenne perfumy dla mężczyzn również podważają wszystko to, co dotąd uznaliśmy za pewne. Zapach rozpoczynają nuty jeżyny, gruszki, pomelo i rumu. Trzeba przyznać, że to bardzo interesujące połączenie, które sprawdza się znakomicie. W sercu Christian Audigier for Him znalazły się nuty szafranu, cynamonu i kłącza irysa, natomiast w podstawie – wetywerii, mąkli tarniowej, skóry i zamszu.
Choć obie wersje, zarówno damska, jak i męska, składają się z bardzo oryginalnych i rzadko spotykanych nut, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ich ostateczny wydźwięk – zwłaszcza jak na Christiana Audigiera – jest nieco zbyt lekki. Miłośnicy projektanta, spodziewając się kolejnej „bomby”, mogą poczuć się zawiedzeni. Osoby natomiast, które nigdy dotąd z perfumami Audigiera do czynienia nie miały, zawiedzione na pewno nie będą.



