Dołącz do naszego forum
Duży plecak i tekturka z celem podróży
Dawniej nie było z tym problemu – wystarczył duży plecak, który uwiarygodniał podróżnika w oczach kierowców. Przydatny bywał także kawałek tektury, a na nim – miejscowość docelowa jazdy bądź przynajmniej kierunek. Dzięki temu zatrzymywali się tylko ci, którzy w danym kierunku zmierzali – oszczędność czasu, a zarazem i wygoda. Trzeba jednak przyznać, że największa popularność autostopu przypada na zupełnie inne czasy – wtedy komunikacja autobusowa i kolejowa była znacznie gorzej rozwinięta. Niekiedy w danym kierunku prowadził tylko jeden autobus dziennie, a i tak nie można było mieć pewności, że przyjedzie.
Dzisiaj – pod pewnymi względami - jest lepiej. W większość miejsc w Polsce dotrzeć można wygodnym połączeniem PKS bądź PKP. Ma to również jednak złe strony – jeżeli jakiś kierowca już zatrzyma się przy autostopowiczu, to ten ostatni może raczej liczyć na wiązankę – posłanie do diabła i do autobusu, a także cały stek wyzwisk niż na faktyczną podwózkę. Coś niedobrego stało się z polską uprzejmością i chęcią niesienia pomocy, choć w niektórych regionach kraju – zwłaszcza na wschodzie i na dalekim południu – wciąż można liczyć na życzliwość.
Co poszło nie tak?
Tylko co właściwie się stało, że autostop w zasadzie z dnia na dzień stracił swoje komunikacyjne znaczenie? Telewizja i radio informujące o tym, że podwiezienie autostopowicza wiąże się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem powrotu do domu pieszo – nie brakowało bandytów, którzy – żerując na ludzkiej uprzejmości – gotowi byli napaść na kierowcę, okraść go z wszystkich rzeczy, zabrać samochód, zaś jego samego zostawić jedynie w majtkach pośrodku lasu, z dala od jakiejkolwiek miejscowości czy innego miejsca, do którego można by ściągnąć pomoc.
Naturalne jest zatem, że ludzie najzwyczajniej się boją – mało kto chciałby ryzykować niepotrzebne kłopoty. Cierpią na tym przede wszystkim podróżni – absolutnie uczciwi, oczywiście – którzy tę formę komunikacji upodobali sobie najbardziej. Problem dotyczy także taksówkarzy – i oni rozumieją, że zawód wiąże się z coraz większym ryzykiem.
Kobieta autostopem
Nigdzie nie jest jednak powiedziane, że autostop wymarł definitywnie. Wciąż jeszcze można się nim gdzieniegdzie całkiem wygodnie poruszać. Trzeba jednak pamiętać o kilku zasadach. Przede wszystkim:
- nie ma sensu nastawiać się, że autostopem dojedziemy sprawnie – podróż, choć przyjemna, może dość znacznie się przedłużyć.
- niebezpiecznie jest podróżować samemu, co – niezależnie od równouprawnienia płci – dotyczy przede wszystkim kobiet. Samotna pani, choćby najsilniejsza i najlepiej przygotowana, poniekąd zwiększa prawdopodobieństwo padnięcia ofiarą przestępstwa. Większość tego typu „okazjonalnych przestępców” z miejsca porzuca swoje zamiary widząc, że musiałby stoczyć walkę z więcej niż jedną potencjalną ofiarą.
warto mieć przy sobie bagaż albo przynajmniej takie ubranie, które jednoznacznie sugerowałoby, że jest się turystą. To sprawia, że kierowcy życzliwszym okiem patrzą na ewentualną podwózkę.
- nie ma powodu, by bać się kierowców TIR-ów. Mimo krążących negatywnych opinii, to w większości bardzo samotni ludzie, którym możliwość zamienienia kilku słów po drodze – z kimkolwiek - sprawiłaby ogromną przyjemność.
Koniec końców, pozostaje tylko życzyć przyjemnej podróży. Czekamy na relacje!



